niedziela, 21 kwietnia 2013

Słodkie fiołki

Witajcie :)


Na wstępie chciałabym powitać nowych obserwatorów mojego bloga :) Bardzo dziękuję za odwiedziny i  miłe komentarze :)

"Słodkie fiołki, słodsze niż wszystkie róże.." tak kiedyś śpiewała Sława Przybylska ...
Zgadzam się ze słowami piosenki! Fiołki to jedne z moich ulubionych kwiatków. Są piękne, delikatne i roztaczają słodki, upojny zapach! Kojarzą mi się z dzieciństwem. Kiedy byłam małą dziewczynką zrywałam je i wkładałam do kieliszków z wodą albo wiłam małe wianuszki. Teraz wolę je podziwiać w naturze.
Właśnie teraz możemy nacieszyć się widokiem i zapachem tych cudnych kwiatków.

Sami powiedzcie, czy to nie wspaniały widok?






***

Korzystając z przepięknej, słonecznej pogody wybrałam się z aparatem na bezkrwawe łowy :)
Udało mi się uchwycić w kadr kilka ptaków, a wszystkie zdjęcia zrobiłam na moim osiedlu!

Tego ptaka pokazywałam w poprzednim wpisie, ale nie napisałam, że to kwiczoł.



Kolejne ptaszki "upolowałam" we środę. Ten dzwoniec usiadł na niskim drzewku. Chciałam zrobić inne ujęcie, ale niestety spłoszył się i odfrunął.



A tutaj pięknie ubarwiona zięba...




... i wróbelek


***

Chciałabym Wam jeszcze pokazać dwie rzeczy wykonane przez zdolne dziewczyny z mojej rodziny :)

Ta piękna kompozycja z suszonych kwiatów i liści to dzieło mojej córci Madzi. Zrobiła ją na zajęciach z florystyki.
Ujęcie z przodu...
  

...z tyłu...



... i z boku.




A tego ślicznego misia Baloo z Księgi Dżungli zrobiła na szydełku moja szwagierka Marta na specjalną prośbę Miłoszka. Czyż nie jest uroczy :)))








 Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i życzę udanego tygodnia :)
Wiesia.

wtorek, 16 kwietnia 2013

Wiosenny spacer

Witajcie :)

Dzisiejszy dzień był przepiękny, ciepły i słoneczny! Wreszcie poczułam wiosnę!
Późnym popołudniem wybrałam się na spacerek, bo w taki cudny dzień siedzieć w domu to przecież grzech :))) Tuż za moim blokiem jest skwerek, z którego można podziwiać zamojską starówkę.





Podczas mojego spaceru spotkałam modela, który z wdziękiem pozował mi do zdjęć :) Niestety ujęcia nie są wyraźne i dlatego postanowiłam, że zacznę zbierać pieniążki na fotoobiektyw!




Wszędzie było widać i czuć wiosnę, nareszcie!!!!



***

Po spacerku zrobiłam sobie pyszny koktail owocowy z banana, dojrzałego mango, kiwi i gruszki.


Serdecznie witam nowych obserwatorów :)
Pracuję nad kolejnymi króliczkami i niebawem pokażę co uszyłam :)

Pozdrawiam wszystkich wiosennie :)
Wiesia.

sobota, 30 marca 2013

Świąteczne życzenia






KOCHANI!

ŻYCZĘ WSZYSTKIM ZDROWYCH, WESOŁYCH I POGODNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH!
NIECH TEN SZCZEGÓLNY CZAS BĘDZIE SPĘDZONY WŚRÓD RODZINY W MIŁEJ I SERDECZNEJ ATMOSFERZE! WSZYSTKIEGO DOBREGO!





***



I jeszcze, tak na szybko kilka moich świątecznych ozdób :)





Zawieszka - szklany ptaszek ma w środku zatopione niebieskie piórko...



...i druga zawieszka pastelowy, ceramiczny motylek


***


 


Teraz zmykam kontynuować przygotowania do jutrzejszego święta :)
Pozdrawiam serdecznie:)))
Wiesia.

piątek, 29 marca 2013

Lwów cz.2

Witajcie :)

W ciągu dwóch dni naszej wycieczki  udało nam się zwiedzić naprawdę wiele słynnych zabytków Lwowa takich jak między innymi: Cmentarz Łyczakowski i Cmentarz Orląt Lwowskich, Lwowską Galerię Sztuki, Teatr Opery i Baletu, kościoły i katedry. Kiedy zaczęłam gromadzić zdjęcia do tego wpisu, tak się rozpędziłam, że nazbierało się ich ok. czterdziestu!  Bardzo chciałabym Wam pokazać te wszystkie cudowne miejsca Lwowa, ale z wiadomych względów ograniczę liczbę fotografii  i pokażę tylko kilka wybranych miejsc.

Na zdjęciu figura Jezusa na szczycie kopuły Kaplicy Boimów...


...i bogato rzeźbiona fasada...

Cudna, zapierająca dech kopuła wewnątrz Kaplicy Boimów.


Bardzo ciekawy świecznik przy ołtarzu!


Jednym z najciekawszych miejsc na rynku jest Czarna Kamienica pod nr. 4



Wejście do Galerii Sztuki, gdzie mogliśmy podziwiać wspaniałe obrazy m.in. Jana Matejki.


Lwowski Uniwersytet Narodowy.


***

Było naprawdę bardzo zimno, więc w czasie wolnym wstąpiłyśmy do kawiarenki na rynku,żeby się trochę rozgrzać i napić gorącej herbaty. Już przy wejściu zostałyśmy serdecznie przyjęte :)))
Popatrzcie, co ten pan ma na ramieniu ! Ten humorystyczny akcent jego stroju nawiązuje do nazwy i wystroju wnętrza kawiarenki - rurociągu i kraników umieszczonych w różnych miejscach :)




Mogłyśmy się delektować pysznymi struclami podanymi na ciepło z sosen waniliowym i gorącą herbatą :)))


***

Po wyjściu z kawiarni, wędrując uliczkami starówki dotarłyśmy do niesamowitego sklepu z kawą.


Przy wejściu stały słoje z kawą paloną i - tak jak na zdjęciu niżej - kawą surową.


Zza szyby można obserwować proces palenia kawy.


Tutaj wnętrze sklepu ( w lustrze moje odbicie- z aparatem :)))) )



Następne zachwycające miejsce to Lwowska Manufaktura Czekolady.
Jeśli chcecie zobaczyć jakie cuda można tam kupić zajrzyjcie tutaj. Za pomocą strzałek można wędrować po pomieszczeniu :)


Przed straganem  stała długa kolejka amatorów czekolady :)))


Ja też nie mogłam sobie odmówić odrobiny słodyczy :))) Tak pięknie była zapakowana!


***

W tej restauracji jedliśmy obiad



W środku mogliśmy podziwiać oryginalne i zaskakujące dekoracje, jak ta piękna, zabytkowa zastawa stołowa powieszona na ścianie...


...i pantofelki zawieszone nad lustrem :)))



Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was za bardzo :)
Kochani, jeśli kiedyś będziecie mieli okazję pojechać do Lwowa, to zachęcam Was z całego serca!!!
Ja bardzo chciałabym tam jeszcze wrócić !!!
Pozdrawiam serdecznie :)
Wiesia.