środa, 5 czerwca 2013

Króliczki

Witajcie :)

Jak ten czas szybko leci!!!! Już miesiąc minął od mojego ostatniego wpisu, a dla mnie to tak jakby tydzień!
Prędziutko nadrabiam zaległości :)))

***

Powstały kolejne króliczki dla wnucząt mojej siostry Halinki. Dziewczynki są dla Mai i Dalii, a chłopczyk dla małego Stefanka. Uszyłam wcześniej jeszcze jednego dla Poli, chrześnicy Madzi, ale nie zrobiłam zdjęcia :(
Długo szukałam odpowiedniego lnu, ale niestety nie zalazłam. Z pomocą przyszła mi moja córcia Kinga i przysłała mi z Irlandii 2 metry . Materiał jest idealny i szyło mi się z niego wspaniale :)






Tutaj w sweterkach...



... i z moją pierwszą króliczką, którą zostawiłam sobie :)


***

Muszę się jeszcze pochwalić wspaniałym prezentem jaki zrobiła mi Madzia na Dzień Matki. Zafundowała mi wizytę u wizażystki w Lublinie.
Nauczyłyśmy się odpowiednio dobierać kolory do naszego typu urody. Obydwie jesteśmy "latem" i nasze kolory powinny być chłodne i stonowane. Później była nauka makijażu.
Wizyta była bardzo udana i sprawiła nam wiele radości, a kiedy wyszłyśmy wymalowane przez profesjonalistkę czułyśmy się taaaaakie piękne :)))))))


Madzia przed malowaniem.




Pani kosmetyczka pracuje nad moją urodą :))))




Madzia w pełnym makijażu :)




Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i do następnego razu :)
Wiesia.



piątek, 3 maja 2013

Pracowicie :)

Witajcie :)

Zapraszam Was dzisiaj na naszą działkę :)

Spędzamy tam ostatnio pracowicie dużo czasu. Sprzątamy, sadzimy, siejemy i ...dużo zmieniamy :)
Mam przez to spore zaległości w odwiedzinach na Waszych blogach, ale dzisiaj wieczorem postaram się to nadrobić :)

Na początek metamorfoza domku dla dzieci. Wcześniej stał na ziemi, teraz mój zięć przy pomocy swoich kolegów umieścił go na filarach pod drzewem. Najstarszy wnuk Mateusz odmalował domek , który teraz tak się prezentuje. To jeszcze nie koniec zmian, wkrótce będzie miał tarasik z barierkami.



 Tak wyglądał poprzedniego dnia.


Tutaj nasz  "malarz " konserwuje ulubione miejsce odpoczynku :)


Miłosz też nie próżnuje :)


Na działce rosną leszczyny, którym trzeba podcinać młode pędy...


...z których Madzia zrobiła płotek przy świeżo posadzonych roślinach.




Same rośliny do ogrodu, jak i ich rozmieszczenie pomogła nam wybrać pani Renata, która zawodowo zajmuje się projektowaniem ogrodów. Teraz krzewinki wyglądają niepozornie, ale jak zapewnia pani Renata będą pięknie się komponowały, kiedy urosną.



Na podwórku podczas sadzenia panował tak zwany "nieład twórczy" :))))



Działka z tyłu graniczy z lasem i wystarczy przejść przez furtkę, żeby się w nim znaleźć. Tuż za płotem rośnie drzewo, którego konary utworzyły.... no właśnie, co wam to przypomina ???



Wieczorne zdjęcie z ogniskiem w tle :)


Planujemy więcej zmian, nie tylko na zewnątrz, ale też w domku. O naszych postępach będę opowiadać w następnych wpisach :)))

Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego majowego weekendu :)))
Wiesia.





niedziela, 21 kwietnia 2013

Słodkie fiołki

Witajcie :)


Na wstępie chciałabym powitać nowych obserwatorów mojego bloga :) Bardzo dziękuję za odwiedziny i  miłe komentarze :)

"Słodkie fiołki, słodsze niż wszystkie róże.." tak kiedyś śpiewała Sława Przybylska ...
Zgadzam się ze słowami piosenki! Fiołki to jedne z moich ulubionych kwiatków. Są piękne, delikatne i roztaczają słodki, upojny zapach! Kojarzą mi się z dzieciństwem. Kiedy byłam małą dziewczynką zrywałam je i wkładałam do kieliszków z wodą albo wiłam małe wianuszki. Teraz wolę je podziwiać w naturze.
Właśnie teraz możemy nacieszyć się widokiem i zapachem tych cudnych kwiatków.

Sami powiedzcie, czy to nie wspaniały widok?






***

Korzystając z przepięknej, słonecznej pogody wybrałam się z aparatem na bezkrwawe łowy :)
Udało mi się uchwycić w kadr kilka ptaków, a wszystkie zdjęcia zrobiłam na moim osiedlu!

Tego ptaka pokazywałam w poprzednim wpisie, ale nie napisałam, że to kwiczoł.



Kolejne ptaszki "upolowałam" we środę. Ten dzwoniec usiadł na niskim drzewku. Chciałam zrobić inne ujęcie, ale niestety spłoszył się i odfrunął.



A tutaj pięknie ubarwiona zięba...




... i wróbelek


***

Chciałabym Wam jeszcze pokazać dwie rzeczy wykonane przez zdolne dziewczyny z mojej rodziny :)

Ta piękna kompozycja z suszonych kwiatów i liści to dzieło mojej córci Madzi. Zrobiła ją na zajęciach z florystyki.
Ujęcie z przodu...
  

...z tyłu...



... i z boku.




A tego ślicznego misia Baloo z Księgi Dżungli zrobiła na szydełku moja szwagierka Marta na specjalną prośbę Miłoszka. Czyż nie jest uroczy :)))








 Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i życzę udanego tygodnia :)
Wiesia.

wtorek, 16 kwietnia 2013

Wiosenny spacer

Witajcie :)

Dzisiejszy dzień był przepiękny, ciepły i słoneczny! Wreszcie poczułam wiosnę!
Późnym popołudniem wybrałam się na spacerek, bo w taki cudny dzień siedzieć w domu to przecież grzech :))) Tuż za moim blokiem jest skwerek, z którego można podziwiać zamojską starówkę.





Podczas mojego spaceru spotkałam modela, który z wdziękiem pozował mi do zdjęć :) Niestety ujęcia nie są wyraźne i dlatego postanowiłam, że zacznę zbierać pieniążki na fotoobiektyw!




Wszędzie było widać i czuć wiosnę, nareszcie!!!!



***

Po spacerku zrobiłam sobie pyszny koktail owocowy z banana, dojrzałego mango, kiwi i gruszki.


Serdecznie witam nowych obserwatorów :)
Pracuję nad kolejnymi króliczkami i niebawem pokażę co uszyłam :)

Pozdrawiam wszystkich wiosennie :)
Wiesia.