Kilka dni temu dotarła do mnie czwarta część Subiektywnego Przewodnika Po Małych Przyjemnościach "Życie jest Podróżą".
Mimi i Zorki po raz kolejny zabierają nas w podróż po wspaniałych miejscach - tych licznie odwiedzanych przez turystów, jak Wenecja, ale też tych cichych i spokojnych, których piękno można odkrywać po swojemu.
Tak wspaniale opisują swoje doznania - smaki, zapachy, dźwięki i cudne, zapierające dech widoki, że możemy poczuć jakbyśmy tam byli razem z nimi. Piękne zdjęcia ukazują niespotykany, szczególny klimat miejsc, które odwiedzali.
W dziale "Bon appetit" dzielą się z nami swoimi pysznymi, wypróbowanymi przepisami.
W książce znalazłam jedno zdanie, które w pełni oddaje styl życia Moniki i Sebastiana oraz to, co starają się nam przekazać:
***
Książka była , jak zwykle bardzo starannie i pięknie zapakowana oraz zabezpieczona przed zgnieceniem.
Kartki zdobią rysunki autorstwa Moniki.
Przeczytałam "Życie jest podróżą" dwa razy.
Pierwszy raz szybko i zachłannie. Za drugim razem powoli, z włączonymi w tle utworami, których słuchali Mimi i Zorki w Groznjan. Robiłam przerwy na oglądanie zdjęć i wędrowałam w wyobraźni razem z nimi :)
Niebiański głos, którym zachwycała się Monika - Lisa Gerrard "I'm your shadow"
Brendan Perry "Black Sun"
Dziękuję Mimi i Zorki za wspaniałą lekturę i czekam na więcej :)
***
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)
Wiesia.

















































